audio / video | 12.02.2019

Nie gap się

autor: Tomasz Sikora
Nie gap się
Gdy na autostradzie dochodzi do wypadku... często na drugiej nitce dochodzi do podobnego zdarzenia. Albo na tej samej kilkadziesiąt metrów dalej. I nie chodzi o to, że kieroców gubi niezdrowa ciekawość. Coraz częściej dlatego, że widząc tragedię sięgaja po telefony. Nawet przez media są nakłania się Polaków: "widziałeś wypadek - zrób i wyślij nam zdjęcie!". W Niemczech za takie zdjęcie sam dostaniesz mandat, a nawet zakaz prowadzenia samochodu.
Raz po raz dojazd służb ratowniczych do wypadków drogowych na autostradach bywa utrudniony - i to nie tylko dlatego, ze do wypadku ciężko dojechać z powodu braku Rettungsgasse - "drogi życia", która zresztą niemieckie media ostatnio mocno promują ucząc kierowców w którą stronę powinni zjeżdżać i jak się ustawiać na trasie. Częściej problemem są gapie - policja w Niemczech wypowiedziała im wojnę.

Najpierw nieoficjalnie a teraz już podano to na konferencji prasowej Ministerstwa Transportu - policja pracująca przy wypadku oddelegowuje jednego funkcjonariusza, by sprawdzał, czy nikt z gapiów nie utrudnia pracy służb ratowniczych i nie rejestruje zdarzeń za pomocą smartfonów. To jest nie tylko w Niemczech karalne. Według niemieckiego Ministerstwa Sprawiedliwości robienie zdjęć takich dramatów narusza przepisy o RODO. Stworzono nawet specjalny film tłumaczący, dlaczego to zachowanie jest nieetyczne. Nawet jeśli nie znamy niemieckiego - film jest poruszający.

Trójka przyjaciół jest w drodze powrotnej z wakacji. Dobrze się bawią, wysyłają selfie do znajomych i na portale społecznościowe, a nawet do mamy jednego z nich. Dojeżdżają na miejsce wypadku - transmisja life trwa na żywo na Facebooku. Co dzieje się dalej zobaczcie na filmie.



Film "Don't be a gaffer" - 'Nie bądź gapiem' nakręciła Elena Walter i kolega ze studiów Emanuel Zander-Fusillo. Jak mówią - scenariusza nie pisali - napisało je samo życie:

Po śmiertelnym wypadku na A8 w pobliżu Pforzheim media niemieckie informowały o zatrzymaniu ludzi, którzy nie tylko przyglądali się pracy ratowników i utrudniali dotarcie na miejsce kolejnych zastawiając dojazd własnymi samochodami - ale, według policji, gapie otworzyli drzwi karetki pogotowia, w której reanimowano jedną z ofiar po to tylko, by zrobić zdjęcia i wysłać je dalej na portal społecznościowy.

Od tego czasu policja postanowiła gapiom wypowiedzieć wojnę i zawsze na miejscu wypadku jeden z funkcjonariuszy jest tak zwanym "urzędowym gapiem". Ma sprawdzać, jak zachowują się ludzie postronni. W razie ich przesadnego zainteresowania - bezwzględnie karać. Ustawiane są także na miejscu wypadku policyjne kamery, które rejestrują zachowanie innych. Potem nagrania są analizowane i w razie dostrzeżenia ludzi robiących zdjęcia albo utrudniających prace po fakcie wysyłane są im mandaty.

Efekty już są. Na początku lutego na niemieckiej autostradzie A1 doszło do groźnego wypadku. Policjanci zarejestrowali kierowców–gapiów, którzy fotografowali zdarzenie telefonami. Ponad 50 osób może spodziewać się mandatów.
Tu na tył ciężarówki najechał inny pojazd ciężarowy, miażdżąc niemal doszczętnie przyczepę. W wypadku brał udział m.in. Polak – 32-letni kierowca przeżył wypadek, ale został bardzo poważnie ranny. Ciężkie obrażenia odniósł też sprawca. Obaj kierowcy zostali przetransportowali do szpitala helikopterem.Jak to zwykle bywa w takich sytuacjach, na autostradzie utworzył się gigantyczny korek. Zator spowodowali kierowcy, którzy na wysokości wraków niemal zatrzymywali auta, żeby zrobić efektowne ujęcie rozbitych samochodów.

Policja zapowiedziała, że ma zapisane rejestracje i na tej podstawie 50 osób dostanie mandaty po 150 euro każdy. Gapowiczom według niemieckiego prawa grozi także miesięczny zakaz prowadzenia pojazdów oraz po jednym punkcie karnym.

Podstawą do kary jest naruszenie przepisów: w związku z korzystaniem z telefonu za kierownicą, utrudnianiem akcji ratowniczej i stwarzaniem zagrożenia.


o autorze

Tomasz Sikora

Tomasz Sikora

redaktor naczelny niemcy-online.pl, dziennikarz Polskiego Radia specjalizujący się w tematyce niemieckiej, pracownik wrocławskiego Centrum im. Willy'ego Brandta.

Inne artykuły

audio / video

Praca marzeń: 16 500 euro za leżenie!

audio / video

S!sters dla Izraela!

audio / video

Sposób na choinki

audio / video

Jak się żyje w komunie?

audio / video

Sputniki z kartonu

audio / video

Berlin ponad 100 lat temu

audio / video

Tschuess DDR! na youtube

audio / video

Dźwięk ciszy

audio / video

Wakacje w "heimacie"

audio / video

Pomocy, ściga mnie wiewiórka!