audio / video | 10.11.2018

Sputniki z kartonu

autor: Marek Zoellner
Sputniki z kartonu
Jeszcze w 1993 roku w niemieckich rejestrach był ich prawie milion. W 2014 roku już tylko trochę ponad 30 tys. Mówiło się na nie różnie, zwykle z przekąsem, a mimo to zawojowały europejskie drogi.
7 listopada 1957 roku w Lipsku z taśmy montażowej zjechał pierwszy Trabant P50. To oczywiście jeden z symboli Wschodnich Niemiec. Symboli, z których tysiące kierowców się naigrywało, choć nie da się ukryć, że dla wielu był marzeniem.



Złośliwi nazywali go "Zemstą Honeckera". Podobnie zresztą mówiło się o ludowym Zaporożcu z Ukrainy, ochrzczonym mianem "Zemsty Stalina". Trabant miał wiele przydomków: trampek, mydelniczka czy sputnik. Ta ostatnia nazwa była zresztą uzasadniona etymologicznie, bo "trabant" znaczy po niemiecku i po łacinie tyle co "satelita".



Ten pierwszy z 1957 roku nie porażał swoją mocą. Wyposażony był w silnik o pojemności 500 centymetrów sześciennych (dodajmy - silnik dwusuwowy) i mocy... 18 koni. Jego karoseria była zaś uzasadnieniem dla innej prześmiewczej nazwy "ford karton", bo wykonano ją z duroplastu. W dużym uproszczeniu można przyjąć, że to materiał o właściwościach takiego samego tworzywa, z którego robi się np. deski sedesowe.



Kolejne wersje trabanta były już znacznie lepsze, pojawiła się m.in. wersja deLuxe. Początek lat 90. ubiegłego wieku to już czterosuwowy silnik Volkswagena, metalowa maska. I wreszcie rok 1994, gdy z taśmy zjechała limitowana seria 444 z... katalizatorem.

Trabanty eksportowano nie tylko do krajów socjalistycznych naszego bloku. Wysyłano je również do Holandii, Finlandii, Grecji, Norwegii a nawet do Egiptu.

A to już Trabant nT, prototyp pokazany w 2009 roku na targach samochodowych przez firmę IndiKar – Individual Karosseriebau GmbH z elektrycznym napędem pozwalającym na przejechanie 160 km/h. Czy zobaczymy go kiedyś na drogach?


Źródło informacji: Wikipedia, zdjęcia Trabanta nT: http://www.trabant-nt.de



o autorze

Marek Zoellner

Marek Zoellner

filolog, specjalista od nowych technologii, wieloletni dziennikarz dolnośląskiej prasy codziennej i wydawca portali internetowych

Inne artykuły

audio / video

Praca marzeń: 16 500 euro za leżenie!

audio / video

S!sters dla Izraela!

audio / video

Nie gap się

audio / video

Sposób na choinki

audio / video

Jak się żyje w komunie?

audio / video

Berlin ponad 100 lat temu

audio / video

Tschuess DDR! na youtube

audio / video

Dźwięk ciszy

audio / video

Wakacje w "heimacie"

audio / video

Pomocy, ściga mnie wiewiórka!