blogi | 16.06.2017

Kanclerz Zjednoczenia Helmut Kohl

autor: Krzysztof Ruchniewicz
Kanclerz Zjednoczenia Helmut Kohl
Odchodził w niesławie. Zapomniany nieco, ale jeśli pamiętany to za "kwitnące krajobrazy" i skuteczne połączenie dwóch cząstek jednego niemieckiego jabłka. Helmuta Kohla wspomina na naszych łamach niemcoznawca profesor Krzysztof Ruchniewicz
16 czerwca 2017 skończyła się pewna epoka. W wieku 87 lat zmarł wybitny niemiecki polityk, wieloletni kanclerz RFN i przewodniczący partii CDU, Helmut Kohl. Zapewne w kolejnych dniach pojawi się wiele tekstów odnoszących się do jego wkładu w rozwój RFN, zjednoczenie Niemiec, ale także udziału w polityce europejskiej i aktywności w stosunkach polsko-niemieckich. Odszedł polityk charyzmatyczny, aktywny przez wiele dziesięcioleci, budzący kontrowersje, ale też uznanie.

Kohl, Helmut Josef Michael urodził się we Friesenheim koło Ludwigshafen 3 kwietnia 1930 roku w rodzinie urzędniczej. Studiował prawo, politologię i historię na Uniwersytecie we Frankfurcie nad Menem i w Heildelbergu. Studia zakończył w 1958 roku, jako 28 latek... doktoratem! Rozprawa doktorska zatytułowana była „Rozwój życia politycznego w Palatynacie i odrodzenie partii politycznych po 1945 r”. W latach 1958–69 pracował w różnych instytucjach, m.in. jako referent Stowarzyszenia Przemysłu Chemicznego w Ludwigshafen.

Działalność polityczną rozpoczął już w gimnazjum. Stanął na czele Junge Union, organizacji politycznej młodzieży chadeckiej. Już w 1947 r. wstąpił do CDU. Z biegiem lat obejmował coraz wyższe stanowiska w hierarchii partyjnej na płaszczyźnie lokalnej, potem federalnej. W 1960 r. jako 30 latek był jednym z najmłodszych członków Parlamentu Krajowego w Nadrenii-Palatynacie, w 1963 r. został wybrany przewodniczącym frakcji CDU. Dał się wtedy poznać jako energiczny polityk oraz orędownik reform wewnątrz samej CDU. W 1966 stanął na czele organizacji CDU w Nadrenii-Palatynacie, a 1967 wszedł do zarządu federalnego CDU. Mając 39 lat został premierem Nadrenii-Palatynatu (do 1976 r.). W 1973 roku (43 lata!) wybrano go na przewodniczącego CDU. Przewodził partii do 1998 roku.

W okresie jego przewodnictwa CDU stała się nowoczesną partią, posiadającą wyraźny program polityczno-gospodarczy. Skutkiem tych zmian był wzrost popularności ugrupowania a także samego Kohla. W wyborach 1976 r. jego partia uzyskała 49% głosów i niewiele brakowało jej do objęcia pełnej władzy w RFN. Wtedy utworzono jednak koalicję socjaldemokratów z liberałami z FDP. Kohl walczył jednak o władzę. Wtedy jako 46 latek po raz pierwszy wystawił swoją kandydaturę na kanclerza. A jednak wylądował na czele opozycji - w latach 1976–1982 roku liderował jej w Bundestagu. W końcu dopiął swego - 1 października 1982 roku został wybrany na kanclerza RFN. Stał na czele państwa aż do 1998 roku. Był pierwszym kanclerzem zjednoczonych Niemiec.

Obejmując ten urząd, powoływał się na pierwszego kanclerza RFN Konrada Adenauera i jego polityczne dziedzictwo. Po raz pierwszy zetknął się z Adenauerem jako bardzo młody człowiek w 1949 r. Stając na czele rządu RFN, Kohl obiecywał uporządkować finanse, ożywić gospodarkę, zwalczać bezrobocie i inflację, odnowić społeczną gospodarkę rynkową, ożywić dążenia do uzyskania jedności europejskiej oraz ograniczyć politykę zbrojeń.

Jego rządy dzielą się na dwa okresy, dla których cezurą jest upadek muru berlińskiego jesienią 1989 r. Kohlowi, jak to często bywa w przypadku wieloletnich liderów politycznych, często zarzucano, że utracił  początkową aktywność reformatora i raczej „wysiaduje” swe decyzje. Jednak korzystna sytuacja gospodarcza w RFN, zadowolenie większości społeczeństwa przyczyniły się do ponownego zwycięstwa partii chadeckiej w wyborach i utrzymania się Kohla na urzędzie kanclerskim.

Rok 1989 oznaczał dla kanclerza czas tryumfu. Dał się on tu poznać – wbrew wcześniejszym zarzutom – jako aktywny i zdecydowany polityk, i z powodzeniem wykorzystał szansę na zjednoczenie Niemiec. Po miesiącach gorączkowych zabiegów dyplomatycznych doszło 3 października 1990 r. do połączenia obu państw niemieckich. Udało mu się pozyskać zgodę na zjednoczenie przywódcy upadającego ZSRR, Michaiła Gorbaczowa, ale i rozwiać wątpliwości sojuszników zachodnich co do roli Niemiec w przyszłości. Zapewnił, że Niemcy nie zamierzają zdominować Europy, lecz dalej popierać i pogłębiać proces jednoczenia kontynentu. W polityce konsekwentnego zjednoczenia Niemiec i polityce europejskiej należy doszukiwać się, mimo diametralnie zmienionych warunków międzynarodowych, kontynuacji polityki kanclerza Adenauera.

Kohl żywo zainteresowany był poprawą stosunków z Polską. Do historii przeszła jego wizyta w Polsce w listopadzie 1989 roku i msza pojednania w Krzyżowej na Dolnym Śląsku z udziałem polskiego premiera, Tadeusza Mazowieckiego. W 1990 roku doszło do podpisania polsko-niemieckiego traktatu granicznego, który ostatecznie uregulował kwestię uznania granicy. Jego dopełnieniem było podpisanie traktatu o dobrym sąsiedztwie. Kohl nie tylko popierał reformy wewnątrz Unii Europejskiej, lecz stał się także zdecydowanym orędownikiem przyjęcia nowych członków, w tym także naszego kraju. Te zasługi kanclerza dla Polski zostały docenione po jego ustąpieniu z urzędu. 20 października 1998 roku otrzymał najwyższe odznaczenie polskie, Order Orła Białego. Było to pierwsze tak wysokie wyróżnienie niemieckiego polityka od czasów ostatniej wojny. Natomiast 11 stycznia 2000 roku otrzymał tytuł doktora honoris causa Papieskiego Wydziału Fakultetu Teologicznego we Wrocławiu.

Ostatnie miesiące rządów Kohla stały jednak pod znakiem narastającego kryzysu w CDU i pragnienia zmian ze strony społeczeństwa. W wyborach jesiennych 1998 r. partia Kohla poniosła klęskę, kanclerz musiał ustąpić. Cieniem na jego wieloletniej, pełnej sukcesów działalności politycznej położyła się afera związana z finansowaniem partii z niejasnych źródeł, co jest w RFN zabronione. Dobrze o jego politycznym dorobku świadczy jednak fakt, że partia, której modernizacja i rozbudowa była jego dużą zasługą, okazała się zdolna do ponownego zdobycia przychylności niemieckiego wyborcy. Na zawsze z nazwiskiem Kohla związane będzie zjednoczenie Niemiec po czterdziestoletnim rozbiciu i włączenie ich w proces integracji europejskiej, której Berlin pozostaje obecnie głównym motorem. Ułożenie dobrosąsiedzkich stosunków z państwami Europy Środkowo-Wschodniej ma znaczenie nie tylko w wymiarze relacji bilateralnych, ale właśnie europejskich. Bez zbliżenia RFN i tych krajów poszerzenie UE nie byłoby możliwe.

 


o autorze

Krzysztof Ruchniewicz

Krzysztof Ruchniewicz

niemcoznawca, historyk, fotografik, bloger, fan nowoczesnych technologii, profesor Uniwersytetu Wrocławskiego i szef Instytutu Willy-ego Brandta we Wrocławiu, autor bloga krzysztofruchniewicz.eu

Inne artykuły

blogi

Przewrót

blogi

Polskie doświadczenie

blogi

Dożynki gminne a Niemcy

blogi

Wysokość wypłat

blogi

Sprawy niemieckie

blogi

Sens pomników?

blogi

Na cztery spusty

blogi

Niefortunna wpadka czy coś więcej?

blogi

Polak w Niemczech w 1938 r.

blogi

Bez komentarza?