blogi | 09.04.2018

Pieniądz zastępczy w Kolonii

autor: Krzysztof Ruchniewicz
Pieniądz zastępczy w Kolonii
Pieniądz zastępczy używano w miejsce normalnej waluty ze zgodą lub bez zgody państwa. Występował w różnej postaci, bilonu i banknotów. Używano go w okresach kryzysu.
I wojna światowa i jej skutki zapoczątkowały wydanie kilku serii pieniądza zastępczego od 1914 do 1923 roku. Monety z początku wojny o dobrym kruszcu, szybko zastąpiono wytworzonymi z gorszego stopu, powiększano obieg pieniądza papierowego. Pojawiła się wreszcie konieczność zastąpienia oficjalnego pieniądza. Ich emitentami były m. in. władze samorządowe. Takie kroki podjęła także Kolonia.III fale

Na druk pieniądza zastępczego wymagana była zgoda władz państwowych. Z powodu trudności z obiegiem normalnego pieniądza akceptowały one takie rozwiązania. Po wybuchu I wojny gromadzono bilon ze szlachetnych kruszców (srebra), w 1916 roku przeznaczono go na zbrojenia. Zaczęto wtedy produkować bilon z aluminium czy żelaza. Jednak nie nadążano z produkcją. Bilon szybko wyparły banknoty.

Druga fala rozpoczęła się w 1919 roku. Bito bilon o niewielkim nominale, także drukowano banknoty od 5 do 50 fenigów. Na początku 1917 rada miejska Kolonii podjęła decyzję o druku 2 mln banknotów o nominale 10 fenigów (w sumie 200 tys. marek). Na przełomie 1917/18 roku zezwolono na druk banknotów o nominale 10, 25 i 50 fenigów (bicie monety o takim nominale z powodu braku surowca nie wchodziło w rachubę). Banknoty te drukowano do 1922 roku.

Ostatnia z fal rozpoczęła się pod koniec I wojny. Bank Rzeszy z powodu trudności w płatnościach zalecał miastu druk pieniądza zastępczego. Kolonia zaczęła wydawać banknoty o nominałach 2, 5, 10, 20, 50 i 100 marek.

Banknoty z historią

Pieniądz zastępczy traktowano jako nośnik nie tylko informacji o wartości, ale i przywołanie pewnej symboliki. Często był on dla miast okazją do przypomnienia podań, legend, wydarzeń czy najważniejszych postaci. Często kilka banknotów o tym samym nominale układało się w spójną opowieść. Były drukowane w różnych formatach, używano wiele kolorów. Kolonia wydała serie banknotów o nominale 50 fenigów z bohaterami miasta, dwoma żołnierzami oraz… krasnalami.

Reparacje wojenne i kłopoty finansowe

Niemcy finansowały wojnę kredytami i pożyczkami wewnętrznymi, a także inflacją. Miały nadzieję, że – podobnie jak to było w 1871 roku – będą mogły koszty wojny spłacić reparacjami. Do tego trzeba było jednak wojnę wygrać, a Berlin ją przegrał. To on miał zapłacić astronomiczne sumy państwom zwycięskim. Niemieckie odszkodowania miały w większości trafić do Francji. Po opublikowaniu londyńskiego ultimatum z kwietnia 1921 roku wzrosła inflacja. Niemcy miały zapłacić 132 mld marek w złocie jako odszkodowania (co wynosiło ok. 126% dochodów państwa). Wymuszało to zaciąganie nowych kredytów. W 1922 roku problemy finansowe pogłębiły się z powodu rosnącej destabilizacji politycznej (utrata zaufania przez władze, zabójstwo ministra spraw zagranicznych Waltera Rathenaua). Zezwolono na druk pieniądza zastępczego o wartości nie wyższej niż 1000 marek. Kolonia wydała wtedy banknoty o nominałach 100, 500 oraz 1000 marek.

Zajęcie Zagłębia Ruhry i hiperinflacja

W styczniu 1923 roku doszło do zajęcia Zagłębia Ruhry przez wojska francuskie i belgijskie. Był to skutek wstrzymania wypłat reparacji oraz niemożności wypłaty ich ekwiwalentu w postaci towarów. Rząd Rzeszy wezwał wtedy do pasywnego oporu, a strajkującym obiecał wypłatę środków. Był to przysłowiowy gwóźdź do trumny niemieckiej waluty. Latem 1923 roku załamała się marka. Kolonia, podobnie jak inne miasta, musiała drukować coraz to większe nominały pieniądza zastępczego. 1 lutego 1923 roku wypuszczono banknot o nominale 5 tys. marek, 4 sierpnia były to już miliony. 18 września wydrukowano banknot o nominale 1 miliarda, 23 października 1 biliona. Miesiąc później był to już 100 bilionów.

Trudności w zaopatrzeniu

Galopujący wzrost inflacji odbił się na zaopatrzeniu ludności z żywność. Wzrost cen na towary i usługi nie szedł w parze ze wzrostem zarobków. Wiele osób ogłaszało upadłość, bieda stała się wszechobecna. Zarobek miejskiego robotnika z żoną i dwójką dzieci określono za okres od 29 września do 5 października 1923 roku na 58 mln marek. 1 października 1923 roku kilogram czarnego chleba kosztował 10 mln, kilogram ziemniaków 5 mln, a kilogram masła 200 mln marek. Zakończenie konfliktu o Zagłębie Ruhry ogłoszone przez rząd 26 września 1923 roku umożliwiło reformę walutową. W połowie listopada marka papierowa została zamieniona na rentową. Powoli zaczęto usuwać z obiegu pieniądz zastępczy (do sierpnia 1924 roku). Kurs określono w sposób następująco: 1 marka w złocie równa się 1 mln marek papierowych i 1 marka rentowa. Marka rentowa odpowiadała papierom rentowym, inaczej papierom wartościowym, zabezpieczonym na nieruchomościach. Każdy posiadacz nieruchomości musiał zapłacić państwu 6% jej wartości, by pokryć nową walutę. Najwięcej zyskało państwo.


o autorze

Krzysztof Ruchniewicz

Krzysztof Ruchniewicz

niemcoznawca, historyk, fotografik, bloger, fan nowoczesnych technologii, profesor Uniwersytetu Wrocławskiego i szef Instytutu Willy-ego Brandta we Wrocławiu, autor bloga krzysztofruchniewicz.eu

Inne artykuły

blogi

Tablet na tapecie

blogi

Polacy w Breslau (do 1939 roku)

blogi

„Pociąg do kultury”

blogi

Pokolenia niepodległej

blogi

Kowal i chłopiec

blogi

„Stalinowski gotyk“. Al. im. Stalina w Berlinie

blogi

Zmagania z przeszłością

blogi

Kto towarzyszył Piłsudskiemu w podróży z Berlina do Warszawy?

blogi

Podróże Adenauera

blogi

Gra procentami…