gospodarka | 07.03.2019

BMWcedes?

autor: Tomasz Sikora
BMWcedes?
BMW z Mercedesem chcą wspólnie budować samochody przyszłości, a nawet hulajnogi na prąd. Odwieczni wrogowie łączą siły - bo teraz konkurencja nie jest w Niemczech - teraz konkurować z firmami automotiv ze świata.
Mercedes i BMW łączą siły - jeszcze w tym roku mają wspólnie postawić na chodnikach polskich miast hulajnogi elektryczne - lepsze od tych wystawianych przez firmę Lime, o które już można się potknąć na chodnikach Warszawy, Wrocławia czy Poznania. Hulajnogi połączonych niemieckich koncernów mają być także w innych polskich aglomeracjach, maja mieć większe zasięgi inny też ma być model ich finansowania. Zaskakujące jest i to, że koncerny znane dotychczas z produkcji samochodów klasy premium wchodzą teraz w branżę publicznego transportu osobistego i sprzęt tak powszechny jak hulajnogi. Ciekawszy jednak jest fakt, że odwieczni wrogowie z bawarsko-szwabskiej miedzy robią wspólny projekt.

Sojusz BMW i Daimlera pokazuje, jaka jest konkurencja w branży. To niejedyny wspólny projekt - drugi, poważniejszy, to budowa samochodu autonomicznego - w ogóle bez kierowcy. Na razie koncerny chcą wprowadzić w istniejące modele elementy sztucznej inteligencji, które w znacznym stopniu maja zastępowac kierowcę. Kolejny krok to produkcja aut autonomicznych - w ogóle pozbawianych kierowcy.
Niemieckie media z najmocniej zorientowanej w temacie Sueddeutsche Zeitung pytają, czy w ten sposób nie powstaje na rynku niemieckim monopolista. I od razu podsuwają odpowiedź że nie - bo trzeba patrzeć globalnie. "Dwaj najostrzejsi konkurenci w najważniejszej dla niemieckiej gospodarki branży chcą blisko współpracować przy rozwoju ważnych funkcji aut przyszłości" - pisze monachijska gazeta. "Jednak oskarżenie o monopol to bzdura. Technologiczni konkurenci z USA i Chin są tak potężni i tak szybcy, że dotychczasowe pewniki ulegają podważeniu: nie istnieje żaden pewnik, który by gwarantował, że Niemcy są zawsze najlepsi w branży samochodowej".

Inaczej umowę ocenia finansowy "Frankfurter Allgemeine Zeitung" - to nie dowód na trzymanie ręki na tętniącym pulsie światowej gospdarki ale raczej szalupa ratunkowa dla obu koncernów przegrywających wyścig z konkurencją. "Sytuacja musi być naprawdę poważna, skoro odwieczni rywale decydują się na kooperację" - stwierdza gazeta. Dodaje, że wyzwaniem dla niemieckiej branży są nie tylko auta autonomiczne, ale też technologie niezbędne do produkcji samochodów elektrycznych, w których prym wiedzie Korea Południowa. Takie napędy dla niemieckich aut mogłyby powstawać także w Polsce. Już teraz na Dolnym Śląsku mercedes uruchamia fabrykę elektrycznych ogniw napędowych do przyszłych aut.

Zaangażowanie obu koncernów w auta autonomiczne spotyka się też z krytyką. Jak ocenia "Autobild": "W autach autonomicznych liczba koni mechanicznych i indywidualne umiejętności kierowców tracą na znaczeniu. Dla tych, którzy wybierają konkretny model i silnik po to, żeby pokazać, jakimi są kozakami, samochód sterowany przez komputer jest mało atrakcyjny. I właśnie Mercedes i BMW mogą na tym stracić".

Podpisane porozumienie ma zapewnić potencjalnym użytkownikom aut europejskie oprogramowanie lepszej jakości niż konkurencyjne z Azji czy zza Oceanu. Przede wszystkim Niemcy mówią o balansie - zastępowaniu kierowcy, tylko tam gdzie to niezbędne i łatwe do wykonania - przy absolutnym priorytecie bezpieczeństwa w ruchu.

Z konkretów w umowie między koncernami czytamy, że w 2025 r. samochody BMW i Daimlera zastąpią kierowców w jeździe na autostradzie i przy parkowaniu.


o autorze

Tomasz Sikora

Tomasz Sikora

redaktor naczelny niemcy-online.pl, dziennikarz Polskiego Radia specjalizujący się w tematyce niemieckiej, pracownik wrocławskiego Centrum im. Willy'ego Brandta.

Inne artykuły

gospodarka

Czarna dziura w IT

gospodarka

Tempo 130km/h?

gospodarka

Polska to Chiny Europy - tak widzą nas na Zachodzie

gospodarka

Handel niedzielny?

gospodarka

Internet gospodarką 2.0

gospodarka

Kompromis dieslowski

gospodarka

Praca i płaca

gospodarka

Kryzys uderzył w bogaczy

gospodarka

Luksus passe

gospodarka

Turyngia inwestuje w ekologię