gospodarka | 27.08.2017

"Niemcy szykują się do wojny"?

autor: Tomasz Sikora
Telewizja Republika podała w alarmującym tonie: "Niemcy szykują się do wojny. Sprawdzają z zagranicy całe swoje złoto" O ile pierwsze zdanie to opinia przewrażliwionego dziennikarza telewizji, to drugie jest jak najbardziej prawdziwe. Odcedźmy więc medialną sensację od faktów.
Polska ma ledwo 103 tony złota. 90% z tego leży spokojnie w Banku Angielskim. Reszta jest w kraju. Te nasze marne 100 ton nijak się maja do majątku niemieckiego ulokowanego w złocie. Tylko USA ma więcej złota w swoich skarbcach. Nasz zachodni sąsiad dysponuje majątkiem 3400 ton złota wartym około 120 miliardów euro. To majątek wypracowany jeszcze w latach 60 i 70 - wynik niemieckiego cudu gospodarczego, gdy państwo zarabiało na rozpędzonej gospodarce tak, że mimo zaspokojenia wszystkich potrzeb socjalnych zostawała jeszcze spora górka. Najpierw lokowano je w złocie i umieszczano w skarbcach we Frankfurcie. Jednak niemiecki Urząd Ochrony Konstytucji - czyli służby wywiadowcze dowiedziały się o radzieckich wysiłkach KGB, by poznać umiejscowienie złota i jego wartość, rząd w Bonn obawiając się radzieckiej inwzacji przekazał całe złoto do skarbców sojuszników - sporo przekazano do Francji, większość wysłano za ocean do skarbca amerykańskiego FEDu. Tam spokojnie złoto leżało do początku 21. wieku. No właśnie czy leżało? Raz po raz w latach 2000 było słychać, ze zagraniczne złoto wcale nie jest tak bezpieczne jak to FED przekonuje i rezerwy są przez Amerykanów uszczuplane". Jedna sztabka jest raz liczona jako złoto niemieckie innym razem argentyńskie. Coś musi być na rzeczy, bo nie licząc się z kosztami Niemcy zażądali transportu powrotnego w szczycie kryzysu strefy euro w 2012 roku.
 
Był rok 2013. Amerykanie kręcili nosem ale ostatecznie zgodzili się na wydanie niemieckiej własności. W transzach do 2020 roku. I tak od kilku lat złoto jest transportowane przy zachowaniu najwyższych środków bezpieczeństwa z Paryża i Nowego Jorku do Frankfurtu.  

Bundesbank, czyli niemiecki bank centralny, poinformował pod koniec sierpnia, że udało się sprowadzić do kraju całe niemieckie złoto zdeponowane w Paryżu i część rezerw z USA.

374 tony cennego kruszcu powróciło z Banque de France. Paryz ze zwrotem problemów nie robił. Z USA na razie powróciło 300 ton złota zabrano także ze skarbca Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku. W tej chwili nieco ponad 50 proc. całego niemieckiego złota przechowywanych jest w skarbcu Bundesbanku we Frankfurcie – oznajmił członek zarządu Carl-Ludwig Thiele.

Tajne przesyłki zostały sfinalizowane znacznie przed zakładanym wcześniej terminem 2020 r., co kosztowało około 7,7 miliona euro. Wciąż pozostałe 50 proc. kruszcu znajduje się wciąż poza granicami Niemiec, m.in. w Nowym Jorku i Londynie. 

Choć Niemcy chcieliby sprowadzić całe złoto zza oceanu na to Amerykanie na razie się nie zgadzają. W USA wciąż ma pozostać jednak 1236 ton kruszcu, który ma być częścią rezerwy walutowej. Złoto niemieckie jest przechowywane w skarbcu nowojorskiej Rezerwy Federalnej, kontrolującej banki na Wall Street.

By Niemcy nie wywołały precedensu i nie doszło do świawowego organoleptycznego stwierdzenia faktu, że król jest nagi - ergo w amerykańskiej rezerwie walutowej nie ma połowy zdeponowanego złoto ustalono, że każde państwo, które będzie chciało przemieścić swoje złoto, będzie mogło zabrać jedynie połowę rezerw. Druga połowa ma pozostać w Nowym Jorku.
 
To zgniły kompromis, bo z jednego strony poszczególne państwa chciałyby odzyskać złoto od Amerykanów puki cokolwiek jeszcze w skarbcach jest, a z drugiej nikt nie chce doprowadzić do naocznego stwierdzenia faktu, ze złota nie ma - to spowodowałoby światowy kryzys finansów, który najmocniej uderzyłby wcale nie w Amerykanów, ale w państwa deponujące u nich złoto.
 


o autorze

Tomasz Sikora

Tomasz Sikora

redaktor naczelny niemcy-online.pl, dziennikarz Polskiego Radia specjalizujący się w tematyce niemieckiej, pracownik wrocławskiego Centrum im. Willy'ego Brandta.

Inne artykuły

gospodarka

Niemiecki PKB do góry

gospodarka

Polskie jabłka, niemieckie pomidory

gospodarka

Niemcy stawiają na nearshoring

gospodarka

Handel w niedzielę?

gospodarka

Made in Germany na szczycie

gospodarka

VW najmocniejszy na świecie

gospodarka

Ile ci zapłacą?

gospodarka

Ozłocone zaskórniaki

gospodarka

Guzik, hasztag i... bum!

gospodarka

Kolej na hamulcu