gospodarka | 23.10.2017

Nowe kary na drogach

autor: Tomasz Sikora
Nowe kary na drogach
​Jedziecie do Niemiec, włączacie nawigację i... dostajecie karę. A jeśli nawigacja jest w komórce, to nawet mogą wam zabrać prawo jazdy na miesiąc. Wszystko przez nowy taryfikator mandatowy wprowadzony za Odrą.
Zanim jednak wyjaśnimy, o co chodzi z karą za używanie nawigacji, zajmijmy się podstawowymi zmianami w nowym taryfikatorze. 

Wiele z kar znacząco podniesiono - w jednym wypadku nawet dziesięciokrotnie. Do tego zwiększyła się liczba punktów karnych - to w mniejszym stopniu dotyczy polskich kierowców, ale Niemców dodatkowe punkty mogą zaboleć

Komórka za kierownicą albo w czasie jazdy rowerem...

Każdy zatrzymany z komórką w dłoni do tej pory płacił w Niemczech 60 euro. Obecnie to 100 euro. Ale może być drożej - jeśli spowodujemy zagrożenie na drodze. Tu niemiecki ustawodawca daje przykład rozumienia tego prawa - np. rzut oka na to, kto do nas wysłał SMSa, przy prędkości 100 km na godzinę, oznacza, że przez co najmniej 150 metrów nie kontrolowaliśmy, tego, co dzieje się przed nami na trasie. To tak zwany „ślepy lot”. Wtedy kara wynosi 200 euro, do tego dwa punkty karne i zatrzymane na miesiąc prawo jazdy. 

Te kary dotyczą nie tylko komórek, ale wszelkich elektronicznych urządzeń, które mogą odwracać naszą uwagę - jak tablety, laptopy i nawigacja. Zabronione jest to, co często możemy spotkać na polskich drogach - np. oglądanie filmu na laptopie lub komórce w czasie jazdy przez zawodowych kierowców. Używanie elektronicznych urządzeń od teraz w Niemczech jest dozwolone wyłącznie w czasie postoju pojazdu, gdy silnik jest wyłączony. 

Czy to znaczy, że nie wolno nam używać nawigacji? Nie, ale możemy ją zaprogramować - wprowadzić cel naszej podróży gdy stoimy i dopiero potem ruszać. Albo zmieniać ustawienia w czasie jazdy - wtedy wyłącznie głosowo. Takie możliwości występują nie tylko w standardzie nowo produkowanych samochodów w Niemczech, ale również np. nawigacja map googlowskich ma taką możliwość. Generalnie nie wolno nam w czasie jazdy dotykać żadnego elektronicznego urządzenia. 

Najwyższe nowe kary jednak czekają maruderów na autostradzie. Do tej pory 20 euro kosztowało nie ustąpienie miejsca pojazdom ratowniczym - czyli mówiąc w uproszeniu - nie utworzenie „ścieżki życia”. Wyjaśnijmy, że to, co po niemiecku nazywa się Rettungsgasse, to rozjechanie samochodów stojących na prawym i lewym pasie w kierunku krawędzi jezdni. W rezultacie na środku tworzy się właśnie „droga życia”. Od teraz kara za nieutworzenie drogi życia to minimum 200 euro i 2 punkty karne. Jeśli nie tylko nie usuniemy się na bok, ale w praktyce przez naszą opieszałość samochód ratowniczy będzie miał problem z przejazdem zapłacimy do 320 euro i na miesiąc utracimy prawo jazdy.

I jeszcze ciekawostka.

Od teraz wprowadzono w Niemczech „Verhüllungsverbot” w czasie jazdy. To „zakaz przebierania się i ukrywania twarzy". Kto za kierownicą siedzi w kominiarce, albo masce karnawałowej w ten sposób ukrywając twarz musi liczyć się z mandatem wysokości 60 euro. To samo dotyczy burki czy Nikabu - czyli materiału którym często zakrywają sobie twarz muzułmanki. 

Kierowca po prostu ma być rozpoznawalny dla fotoradarów.

Tu całość nowego taryfikatora: https://www.bussgeldkatalog.org


o autorze

Tomasz Sikora

Tomasz Sikora

redaktor naczelny niemcy-online.pl, dziennikarz Polskiego Radia specjalizujący się w tematyce niemieckiej, pracownik wrocławskiego Centrum im. Willy'ego Brandta.

Inne artykuły

gospodarka

"Niemcy szykują się do wojny"?

gospodarka

Niemiecki PKB do góry

gospodarka

Polskie jabłka, niemieckie pomidory

gospodarka

Niemcy stawiają na nearshoring

gospodarka

Handel w niedzielę?

gospodarka

Made in Germany na szczycie

gospodarka

VW najmocniejszy na świecie

gospodarka

Ile ci zapłacą?

gospodarka

Ozłocone zaskórniaki

gospodarka

Guzik, hasztag i... bum!