gospodarka | 27.02.2018

Się świeci!

autor: Tomasz Sikora
Się świeci!
Niemiecka kolej podobnie jak polska miewa problemy z punktualnością. I podobnie się tłumaczy jak polska. Że to nie jej wina. Wini pasażerów, ale dodaje - mamy rozwiązanie.
Opóźnienia są częste w przypadku pociągów. Najbardziej spóźnia się kolej miejska w Sztuttgarcie. Ponieważ miasto jest średnio wydolne komunikacyjnie i wystarczy jedno minutowe spóźnienie jakiegoś składu by po pół godzinie S-Bahny miały już opóźnienia 18 minutowe. Skąd te minutowe spóźnienia - to klęska urodzaju - za wielu pasażerów chce wsiąść, trwa to za długo i składy nie "wstrzeliwują" się w zielone fale przejazdu.

Teraz dzięki projektowi pilotażowemu Deutsche Bahn chce rozwiązać ten problem - oświetlone perony zostały zaprojektowane tak, aby przyspieszyć wsiadanie na pokład.
W tym celu testuje w Sztuttgarcie ogólnokrajową innowację: oświetloną krawędź peronu.

Oprawy oświetleniowe wskazują drogę do drzwi.

Gdy pasażerowie stoją na drugim peronie stacji Bad Cannstatt czekając na S-Bahn, widzą na ziemi mrugające kolorowe światła. Umieszczone w betonie symbole świetlne pokazują, gdzie zatrzyma się następny pociąg i gdzie dokładnie znajdą się drzwi wejściowe. Kolej ma nadzieję, że pasażerowie znajdą się we właściwym miejscu na peronie, a wsiadanie na pokład jest szybsze.

Sześć miesięcy faza testu

Test oświetleniowy będzie trwał sześć miesięcy. Po udanej próbie platformy świetlne mogą być wykorzystywane w ruchu regionalnym na terenie całego kraju. Można również wyobrazić sobie, że może być stosowany na dworcach dalekobieżnych.

Możliwość wyświetlania wolnych miejsc.

Oświetlenie powinno być w stanie zrobić jeszcze więcej. DB planuje połączyć zarządzanie podświetleniem z kamerami wewnątrz składów. Dzięki temu wiadomo, w której części pociągu jest najwięcej wolnego miejsca, a nawet przez które drzwi wysiądzie najwięcej ludzi. Teraz podróżni już na krawędzi peronu będą mogli się zorientować do której części składu najlepiej wsiadać. Kolej nazywa to pojęciem "dynamiczne prowadzenie pasażerów paskami świetlnymi".

Kary za nieterminowość

Każdego roku koleje niemieckie muszą płacić miliony euro kar za spóźnienie. W zeszłym roku stowarzyszenie "Region Stuttgart" zwróciło się o dwa miliony euro z powodu opóźnień w pociągach S-Bahn. W szczytowym natężeniu ruchu w zeszłym roku tylko 79 procent pociągów miało mniej niż trzy minuty opóźnienia, w umowie przewozowej koleje obiecały co najmniej 91,5 procentowy współczynnik punktualności.

Kolej niemiecka stara się już od pewnego czasu przyspieszyć czas wsiadania na peronie. Od końca 2013 r. na dworcu głównym w Stuttgarcie w godzinach szczytu rozmieszczono tzw. pomocników S-Bahn. Dbają oni, by odjazdy nie były opóźniane przez pasażerów wskakujących w ostatniej chwili. Sprawdziło się to w praktyce i będzie dalej rozwijane.


o autorze

Tomasz Sikora

Tomasz Sikora

redaktor naczelny niemcy-online.pl, dziennikarz Polskiego Radia specjalizujący się w tematyce niemieckiej, pracownik wrocławskiego Centrum im. Willy'ego Brandta.

Inne artykuły

gospodarka

Tempo 130km/h?

gospodarka

Polska to Chiny Europy - tak widzą nas na Zachodzie

gospodarka

Handel niedzielny?

gospodarka

Internet gospodarką 2.0

gospodarka

Kompromis dieslowski

gospodarka

Praca i płaca

gospodarka

Kryzys uderzył w bogaczy

gospodarka

Luksus passe

gospodarka

Turyngia inwestuje w ekologię

gospodarka

Kasy chorych - chore finansowo!