kultura | 17.04.2018

Gdzie należy islam

autor: Tomasz Sikora
Gdzie należy islam
"Islam nie należy do niemieckiej kultury" - to zdanie mogłoby pretendować do roli zdania roku za Odrą. Wygłosił je bawarski polityk Horst Seehofer. Najpierw komentatorzy się śmiali, ironizowali i kpili z zaściankowości rolniczego usposobienia Bawarczyka. Do czasu, gdy się okazało, że tak samo uważa 76% społeczeństwa.
Wciąż trwa dyskusja o roli islamu w niemieckim społeczeństwie i niemieckiej kulturze. Przy okazji ustalono, że w Niemczech żyje 36% ateistów, i to jest „największa grupa wyznaniowa”. Jak podsumowano największy kościół niemiecki to ten którego credo brzmi" wierzę, że nie wierzę".

Mimo, ze ateistów jest najwięcej to i tak cały czas dyskutuje się o religii i jej miejscu i roli w społeczeństwie. Często zestawia się w niemieckich mediach "ultrakatolicką Polskę", wierzącą, ale ściśle oddzielającą religię od państwa Francję i najbardziej "ateistyczny" kraj świata - Czechy. Jak powinniśmy żyć my, Niemcy - takie pytanie postawił między innymi na pierwszej stronie jednego z wydań Das Bild.

Przy okazji raz po raz słychać twórcze rozwinięcie tezy Seehofera. Na przykład polityk  CSU w Bundestagu, kolega Seehofera Alexander Dobrindt zauważył, przy okazji Wielkanocy, że "nikt nie respektuje faktu że kalendarz w Niemczech jest chrześcijański, i że niemiecka cywilizacja jest oparta o wartości chrześcijańskie". 

Nie do końca wiadomo, w jaki sposób miałoby się bardziej respektować chrześcijańskie pochodzenie kalendarza - ironicznie komentowano, że może kartki należy zrywać na klęczkach. 

Jak do tej pory całej dyskusji o islamie muzułmanie tylko się przysłuchiwali. W końcu jednak zabrali głos. Najpierw pokazując, że zintegrowani są świetnie, bo tylko 5% muzułmanów było w 2017 roku bez pracy, połowa muzułmanów to aktywni członkowie lokalnych stowarzyszeń, więc nie mają problemu z integracją społeczną i kulturową... 

W końcu w całej dyskusji odezwały się środowiska islamskie z metaforycznym pytaniem-apelem do rządu: "jak to możliwe, że nie wolno nam wejść na salę balową, ale mamy wspólnie tańczyć?" - bo taki jest wydźwięk stwierdzenia, że kultura islamu nie należy do kultury niemieckiej, a jednocześnie muzułmanie maja się integrować. Z przekąsem w liście petycji dodano, że z podatków muzułmanów płacone są pensje biskupów ewangelickich i katolickich. A tak w ogóle to zapytano oficjalnie niemiecki rząd, czy może, jeśli islam do kultury niemieckiej nie należy, to również 17 miliardów euro podatków płaconych przez Turków i pozostałych muzułmanów w Niemczech też nie powinny należeć? 

=======

Zamiast odpowiedzi na te celne pytania, druga, "katolicka" strona sporu zareagowała wytoczeniem swojego działa. O zagrożeniu świata cywilizacji chrześcijańskiej tym razem nie przez islam ale przez poprawność polityczną. Otóż politycy Alternatywy dla Niemiec odkryli, że na regałach w sklepach Reewe i Karstadt czekoladowy zając nie nazywa się Osterhase czyli "wielkanocny", ale Traditionel Hase, czyli "zając tradycyjny". Polityk AfD prof. Meuthen stwierdził, że to kolejny dowód na zamach na tradycyjne wartości chrześcijańskie. Aż głos zabrali liberałowie z ironicznym podsumowaniem dyskusji dokonanym przez szefa frakcji Christiana Lindnera: "faktycznie to skandal! Też jestem zdania, że zając jest wyrazicielem tradycyjnych wartości chrześcijańskich. To przecież zając był na środku stołu w wieczerniku, Judasz sprzedał go za 30 marchewek, potem go za nasze grzechy w Wielki Piątek ukrzyżowali przybijając za łapki i uszy, na szczęście po trzech dniach się odrodził wyskakując z jajka niespodzianki". 

To prawie zakończyło dyskusję. Prawie bo jeszcze jako postscriptum odezwali się sprawcy zamieszania czyli sieci handlowe:

Traditonel Hase istnieje na paragonach od 1992 roku.


o autorze

Tomasz Sikora

Tomasz Sikora

redaktor naczelny niemcy-online.pl, dziennikarz Polskiego Radia specjalizujący się w tematyce niemieckiej, pracownik wrocławskiego Centrum im. Willy'ego Brandta.

Inne artykuły

kultura

Nyskie ryby na trójstyku

kultura

Pasta i basta!

kultura

Po Echo tylko echo

kultura

Książki łączą Europę!

kultura

Wielkanoc w Niemczech

kultura

Stadion do pełna!

kultura

Niemcy szukają połówki

kultura

Oktoberfest niezbyt fest

kultura

Piłkarze z kampera

kultura

Polskie filmy w Berlinie