kultura | 10.06.2019

Gumowe ucho Alexy i Siri

autor: Tomasz Sikora
Gumowe ucho Alexy i Siri
Niemieccy politycy zdecydują czy "cyfrowi asystenci" a także inteligentne lodówki, radia, samochody będą wykorzystywane do podsłuchiwania obywateli.
Apple ma Siri, amazon Alexę, a google po prostu asystenta. Oprócz tego przecież zdolność usłyszenia głosowych komunikatów użytkowników mają nasze telefony, lodówki, klimatyzatory, włączniki światła. Tyle że - by Aleksa, Siri i reszta asystentów usłyszała nasze żądanie zagrania muzyki, podwyższenia temperatury, wskazania drogi albo zgaszenia światła - musi być na ciągłym nasłuchu - czy aby nie pada komenda przeznaczona dla "inteligentnej" otaczającej nas elektroniki. To, co dzieje się w naszych domach jest nagrywane i dostęp do tego - choć nieoficjalny - mają firmy produkujące smartfony, odkurzacze, czujniki w inteligentnych samochodach i domach. Wszystko, co jest sterowane głosem ma mikrofon rejestrujący rozmowy wokół. Dostęp do tych nagrań z lodówek, smartfonów czy domowych alarmów chciałaby mieć niemiecka policja.
 
Niemiecki minister spraw wewnętrznych w Berlinie oraz jego odpowiednicy na poziomie poszczególnych landów do końca roku zdecydują, czy umożliwić służbom dostęp do cyfrowych danych, zapisywanych przez urządzenia sterowane głosem. Niemieckie MSW uważa, że krajowe służby powinny mieć dostęp do danych zapisywanych przez "asystentów". Przekonują, że mogłoby to ułatwić wiele śledztw. "Według nas jest bardzo ważne, żeby centralne i służby bezpieczeństwa krajów związkowych miały dostęp do danych z tych urządzeń. Jest to istotne dla skutecznego zwalczania przestępczości" - oświadczył w środę rzecznik MSW w Berlinie. Zaznaczył jednocześnie, że trwa sprawdzanie uwarunkowań prawnych tej kwestii - między innymi jak ma się to do ustaleń znanych w Polsce jako RODO a funkcjonujących na poziomie unijnym. Obecnie funkcjonariusze nie mają dostępu do danych "inteligentnych" urządzeń i "asystentów" ze względu właśnie na regulacje dotyczące ochrony danych.

W specjalnym dokumencie przygotowanym przez niemieckie MSW, na którego czele stoi polityk bawarskiej CSU Horst Seehofer, czytamy: "Zabezpieczanie śladów w przestrzeni cyfrowej ma coraz większe znaczenie. Dlatego instytucje odpowiadające za bezpieczeństwo powinny być w stanie je wykrywać, zabezpieczać i oceniać".
Politycy opozycyjnych partii Zielonych i liberalnej FDP protestują przeciwko ewentualnym planom i widzą w nich zagrożenie dla prywatności obywateli. "To rozbuchane węszące państwo narusza w ten sposób prawa obywatelskie milionów niewinnych ludzi" - oburza się poseł FDP Benjamin Strasser.
Wtóruje mu deputowany Zielonych Konstantin von Notz, którego zdaniem Niemcy potrzebują bezpiecznych urządzeń współdziałających z internetem, a nie "milionów +pluskiew+ w swoich domach".
Również ministerstwo sprawiedliwości kierowane przez polityk socjaldemokratycznej SPD Katarinę Barley jest sceptyczne wobec pomysłów kolegów z rządu. "Organy ścigania muszą nadążać za duchem czasu, ale zabezpieczenie prywatnych sfer życia stawia wyraźne granice" - powiedział sekretarz stanu w ministerstwie sprawiedliwości odpowiedzialny za ochronę konsumentów Gerd Billen.

Podsłuchiwać czy nie? - ponoć takie pytanie jest nieaktualne - bo tajne służby mają dostęp do tych nagrań i już podsłuchują. Pytanie dziś jest inne: czy będzie można tak podsłuchanych materiałów użyć jako środków dowodowych - to w tym celu podsłuchane treści trzeba by "zalegalizować". Specjalna grupa robocza złożona z przedstawicieli ministerstw spraw wewnętrznych ma przygotować rekomendacje do grudnia 2019r. Wtedy ma być wiadomo w jaki sposób i jak daleko służ by będą mogły "przesłuchać Aleksę czy Siri.


o autorze

Tomasz Sikora

Tomasz Sikora

redaktor naczelny niemcy-online.pl, dziennikarz Polskiego Radia specjalizujący się w tematyce niemieckiej, pracownik wrocławskiego Centrum im. Willy'ego Brandta.

Inne artykuły

kultura

Nie dla Igrzysk 2036!

kultura

"Wygląda jak gówno..."

kultura

Alko-Deutschland

kultura

Berlinale 2019!

kultura

Weihnachtsmarkt po polsku

kultura

Halloween w Niemczech

kultura

Publikacja bez precedensu!

kultura

Straubing - miasto "hitlerowskich" krasnali

kultura

Niemcy w fałszywym zwierciadle

kultura

Nyskie ryby na trójstyku