społeczeństwo | 05.02.2019

Aborcja jeszcze bardziej light

autor: Tomasz Sikora
Aborcja jeszcze bardziej light
W Polsce co rusz słychać głosy o zaostrzeniu przepisów antyaborcyjnych, coraz silniejsze są ruchy "pro-life" W Niemczech rząd kroczy w dokładnie przeciwnym kierunku. Od teraz lekarze mogą informować oficjalnie, że przeprowadzają zabiegi aborcji.
W 2017 roku w Niemczech wykonano ok. 101 tys. aborcji - o ok. 34 tys. mniej niż w roku 2000.

W Niemczech aborcja jest legalna do 12. tygodnia ciąży. Po upływie tego terminu dopuszczane jest przerwanie ciąży, jeśli nienarodzone dziecko stwarza zagrożenie dla życia matki, ma wady rozwojowe lub gdy do zapłodnienia doszło w wyniku przestępstwa seksualnego. Kobieta przed aborcją jest zobowiązana do odbycia rozmowy w specjalnej poradni. Jest to warunek konieczny do przeprowadzenia zabiegu. Między rozmową a zabiegiem muszą minąć co najmniej trzy dni.

Problemem było jednak poinformowanie kobiet, który lekarz wykonuje a który - na przykład ze względów światopoglądowych odmawia wykonania aborcji. Teraz ma się to zmienić. To kolejna liberalizacja prawa. Według projektu ustawy lekarze będą mogli informować, np. na swoich stronach internetowych, że oferują zabiegi przerywania ciąży. To ważne bo pół roku temu jedna z lekarek Kristina Haenel została skazana na karę grzywny za "reklamowanie aborcji". W praktyce ta reklama to po prostu informacja na stronie internetowej - że ta konkretna ginekolog przeprowadza zabiegi usunięcia ciąży. Tylko tyle i aż tyle. Na zdjęciu powyżej jeden z protestów w jakim brali udział politycy protestujący przeciwko karaniu lekarki.

Partie wchodzące w skład niemieckiej koalicji rządowej po wielomiesięcznym sporze uzgodniły projekt nowelizacji ustawy dotyczący reklamy przerywania ciąży. Zgodnie z obowiązującymi w RFN przepisami kodeksu karnego "oferowanie, ogłaszanie lub reklamowanie" aborcji w celu "odniesienia korzyści finansowej" lub w "rażąco nieprzyzwoity sposób" jest zabronione.

Nowelizacja przewiduje, że lekarze i kliniki będą mogły informować w przestrzeni publicznej, czyli np. na swoich stronach internetowych, że podejmują się wykonywania zabiegów przerywania ciąży. Oprócz tego ma powstać centralny i aktualizowany co miesiąc rejestr tego typu placówek. Lista, oprócz danych teleadresowych, ma również zawierać informacje na temat stosowanych przez nie metod wykonywania aborcji.

Nowe regulacje przewidują też wydłużenie okresu refundacji tabletek antykoncepcyjnych dla kobiet do osiągnięcia przez nie 22. roku życia; obecnie ten wiek to 20 lat. Według niemieckiego ministra zdrowia Jensa Spahna (CDU) pomoże to kobietom unikać "niechcianych ciąż". Ma to rocznie kosztować kasy chorych około 40 mln euro dodatkowo.

W trwającej od kilku miesięcy debacie posłowie SPD, FDP, Lewica i Zieloni odpowiadali się za wykreśleniem paragrafu 219a z kodeksu karnego, który zakazuje reklamy aborcji. Sprzeciwiali się temu deputowani CDU/CSU i AfD.


o autorze

Tomasz Sikora

Tomasz Sikora

redaktor naczelny niemcy-online.pl, dziennikarz Polskiego Radia specjalizujący się w tematyce niemieckiej, pracownik wrocławskiego Centrum im. Willy'ego Brandta.

Inne artykuły

społeczeństwo

Turecki napływ imigrantów

społeczeństwo

Orbis Wratislaviae

społeczeństwo

Gdy padał mur...

społeczeństwo

100 niepotrzebnych śmierci

społeczeństwo

Zielona energia?

społeczeństwo

Łowcy piłkarskich głów

społeczeństwo

40 tysięcy wakatów

społeczeństwo

Dawca z automatu

społeczeństwo

Jesteśmy z plastiku.

społeczeństwo

Berliński mur 2.0