społeczeństwo | 13.02.2020

Co Niemcy kupują na Walentynki?

autor: Marek Zoellner
Co Niemcy kupują na Walentynki?
50 euro - tyle Niemcy wydają średnio na Walentynki. Oczywiście najwięcej pieniędzy zostawiają w kwiaciarniach, których obroty idą do góry o 400%, a także na słodycze. Ale nie tylko...
Walentynkowe statystyki podsumowuje dziennik "Hamburger Abendblatt", który przypomina, że w 2018 roku sama Lufthansa przetransportowała do Niemiec 800 ton czerwonych róż (większość z Holandii). Czytamy tu m.in., że tradycyjnie już hitem są czerwone róże i czekoladki, czy też konkretniej mówiąc pralinki. Do tego jakiś liścik z wyznaniem miłosnym, album ze zdjęciami, ciasta, perfumy i karty podarunkowe, a nawet obiad.

Mój Drogi! Moja Najdroższa! 

Co dziesiąta Walentynka dostaje w prezencie bieliznę. Poza tym na liście znajdziemy kursy gotowania, bilety do teatru i wizyty w gabinetach piękności. Jeśli kogoś stać, szarpie się też na wyjazd za granicę - tu dominują dwa kierunki: Paryż i Wenecja. Są też bardziej dyskretne podliczenia. Podobno w lutym Niemcy średnio co 4 minuty kupują wibrator, zaś według erotycznej firmy Amorelie w tym miesiącu 342 razy na minutę używane są w tym kraju prezerwatywy.

I tylko jedno w tym wszystkim tak naprawdę zgrzyta. Jak podaje "Hamburger Abendblatt", już w 2015 r. 40% Niemców stwierdziło, że nienawidzi tego dnia. Jak to wygląda w tym roku, na razie nie wiadomo...


o autorze

Marek Zoellner

Marek Zoellner

filolog, specjalista od nowych technologii, wieloletni dziennikarz dolnośląskiej prasy codziennej i wydawca portali internetowych

Inne artykuły

społeczeństwo

​Najpopularniejsze imiona 2019

społeczeństwo

Niemieckie mury - REPORTAŻ

społeczeństwo

Zjednoczone?

społeczeństwo

Plakaty weg!

społeczeństwo

Szpitale na cenzurowanym

społeczeństwo

Właściciel historycznej walizki poszukiwany!

społeczeństwo

Drżąca kanclerz

społeczeństwo

Kawa z resztek

społeczeństwo

Zamrożenie czynszów

społeczeństwo

Özil się ożenił. Ale jak!