społeczeństwo | 27.12.2017

Niemcy nie wierzą w Wielką Koalicję

autor: Tomasz Sikora
Niemcy nie wierzą w Wielką Koalicję
Narzekamy na polskich polityków - że gdzie ich dwóch to trzy opinie, że nie potrafią się dogadać. Ale gdzie nam do Niemców...
Przypomnijmy: Wybory parlamentarne 24 września wygrali chadecy z Angelą Merkel na czele. Aby utworzyć stabilny rząd, muszą szukać koalicjantów. Najpierw nie udało się zbudować koalicji z Zielonymi i FDP. Teraz chadecy próbują rozmawiać o koalicji z SPD.  

Najpierw miesiącami trwały rozmowy koalicyjne wokół egzotycznego (już sama nazwa wskazuje jak bardzo) pomysłu na "koalicję jamajską" czyli czarno-żółto-zieloną. Ten stolik wywrócili liberałowie nie mogąc przetrawić kolejnych socjalnych ustępstw jakie czynili chadecy wobec ekologów. W grudniu 2017 powrócono do pomysłu powrotu do Wielkiej Koalicji. Ta jest jak jajo - kukułcze - bo najchętniej centrolewica i centroprawica podrzuciłyby je komu innemu. Ale też jajo śmierdzące - obie strony do stolika rozmów podchodzą z olbrzymią niechęcią, najchętniej w ogóle do niego nie zasiadając. Ale sami obywatele są zmęczeni politycznymi targami i - wbrew nim samym - trzymają kciuki za swoich polityków. Za dobrą monetę biorąc padające co rusz słowa o "odpowiedzialności za kraj", "chowaniu ambicji do kieszeni" i "dobru Niemiec".

Z sondażu przeprowadzonego na zlecenie DPA pod koniec roku 2017 przez instytut "YouGov" wynika, że ponad 40% Niemców wierzy w powstanie wielkiej koalicji CDU, CSU i SPD. Te same badania pokazują spadek zaufania do Angeli Merkel. Coraz więcej Niemców obwinia Merkel za obecny kryzys rządowy.

Jak wynika z sondażu, 41% Niemców jest pewna, że powstanie wielka koalicja. 13% uważa, że Niemcy będą rządzone przez chadecki rząd mniejszościowy z Angelą Merkel jako kanclerzem, natomiast co czwarty pytany stwierdził, że rozmowy nie przyniosą rezultatu i odbędą się nowe wybory.

Z tych samych badań wynika, że obecnie 47% Niemców nie chce, aby Angela Merkel rządziła pełną kadencję. Jest to o 10 punktów procentowych więcej niż tuż po wyborach. Zdaniem tej grupy Angela Merkel powinna sama zrezygnować z funkcji przed kolejnymi wyborami w 2021 roku. Co prawda od kilku tygodni słychać w Niemczech i w Europie głosy, że to Angela Merkel powinna zastąpić Donalda Tuska na stanowisku szefa Rady Europy, dzięki czemu Unia Europejska się wzmocni i nabierze realnej siły - ale były to tylko plotki. Sama Merkel po wygraniu przez CDU tegorocznych wyborów parlamentarnych zapowiedziała, że będzie kanclerzem pełną kadencję.

Tak czy inaczej, niezależnie jakie to "jajko na stole" jest - "kukułcze" czy "śmierdzące" 7. stycznia 2017 rozpoczną się pierwsze rozmowy na temat możliwości utworzenia tak zwanej "wielkiej koalicji" - CDU/CSU i SPD. Jednego Niemcy są pewni, na pewno nie będzie to "Jajko Faberge"
 


o autorze

Tomasz Sikora

Tomasz Sikora

redaktor naczelny niemcy-online.pl, dziennikarz Polskiego Radia specjalizujący się w tematyce niemieckiej, pracownik wrocławskiego Centrum im. Willy'ego Brandta.

Inne artykuły

społeczeństwo

40 tysięcy wakatów

społeczeństwo

Pokażcie no grzyby

społeczeństwo

Dawca z automatu

społeczeństwo

Jesteśmy z plastiku.

społeczeństwo

Przyspieszone wybory?

społeczeństwo

​Bezsenność nie istnieje?

społeczeństwo

Od kleszczy dreszcze

społeczeństwo

RODO w wersji niemieckiej

społeczeństwo

Wycieczka w cieniu CO2

społeczeństwo

Położną od zaraz!