społeczeństwo | 10.06.2018

(N)Ostalgia za NRD

autor: Ilona Rodzeń, praktykantka niemcy-online
(N)Ostalgia za NRD
W 1961 roku psycholog Karl Peglau dostał zadanie: zaprojektować takie światła na przejściach dla pieszych, by liczba wypadków drogowych w Berlinie Wschodnim zmniejszyła się. Tak powstał słynny ampelmann, który dziś urósł do rangi jednego z symboli Berlina.

Ludziki zostały odpowiednio zaprojektowane: czerwony człowieczek stoi przodem do przechodnia z rozłożonymi rękami, jakby zagradzał drogę; a zielony dziarskim krokiem idzie przed siebie. Miały w wyraźny sposób sugerować zachowanie pieszych, jednocześnie trafiając do wyobraźni dzieci. Zdały egzamin.

- W pewnym momencie stały się w Berlinie bardzo popularne, a kiedy miały zostać zlikwidowane, ludzie protestowali – opowiada Michael Wahl, pochodzący z Niemiec student Uniwersytetu Wrocławskiego. – W końcu uchwalono, że mogą zostać. Później każda gmina mogła wybrać, czy też chce użyć tego wzoru.

W ten sposób ludziki ze świateł drogowych stały się znakiem Berlina. Dzisiaj wykorzystuje się je na koszulkach, breloczkach i innych pamiątkach dla turystów odwiedzających stolicę Niemiec.

(N)Ostalgia za starym

Dziejsza popularność Ampelmanna to idealny przykład zjawiska zwanego w Niemczech "Ostalgie". Ten termin to gra słów: nawiązuje zarówno do nostalgii, jak również do wschodu (Ost). Jak wielu Niemców chciałoby wrócić do czasu z przed muru?

Wystrczy zajrzeć do East Side Gallery. To dzieła artystów z całego świata, którzy przyjechali do Berlina zaraz po upadku muru. Niewyburzoną część muru pomalowali obrazami o tematyce antykomunistycznej. Przez pogodę wszystko się zniszczyło, ale teraz obrazy zostały odnowione przez tych samych ludzi. Jest tam masa ciekawych dzieł. Jedno z haseł brzmi mniej więcej tak: „To nie jedyny mur, który trzeba wyburzyć – droga jest jeszcze długa”. Przesłanie jest ponadczasowe, na dodatek umieszczone w symbolicznym miejscu.

- Mur jest wyraźnym symbolem i chyba dlatego nie mówi się tyle o Solidarności – przyznaje Michael. – Przy okrągłym stole właściwie nic spektakularnego się nie działo, politycy często się spotykają i rozmawiają. A tu upadł mur! Sorry, ale Polacy mają pecha – śmieje się.

Ze zjawiskiem zwanym w Niemczech Ostalgią, a u nas po prostu tęsknotą za „komuną”, jest trochę tak, jak ze światem stworzonym przez Alexa dla swojej mamy. Pod koniec filmu główny bohater stwierdza: „NRD, jakie stworzyłem dla mojej matki było raczej takim krajem, jaki sobie wymarzyłem”.

Bo tak właśnie z sentymentami jest – jeśli coś się wspomina, to są to zazwyczaj te dobre rzeczy. I niech tak pozostanie.



Inne artykuły

społeczeństwo

Rośnie liczba elektrycznych rowerów

społeczeństwo

Powrót do szkoły

społeczeństwo

Ponad milion rodzin mniej

społeczeństwo

O piciu i paleniu

społeczeństwo

Ranking wpływu państw UE

społeczeństwo

Barometr Polska-Niemcy 2020

społeczeństwo

Wakacyjna zmiana planów

społeczeństwo

Kiedy Niemcy wyjdą z domów?

społeczeństwo

Co Niemcy kupują na Walentynki?

społeczeństwo

​Najpopularniejsze imiona 2019