społeczeństwo | 26.03.2013

Polsko-Niemieckie biura cyberobrony

autor: Łukasz Wolak

W XXI wieku niebywale szybko rozwijają się technologie wykorzystujące internet. Już dzisiaj prawie każdy z nas korzysta z przeglądarek w telefonach w różnego rodzaju i-padach czy smartfonach. Życie społeczne coraz pewniej wkracza do sieci. Dlatego nieustającą popularnością cieszą się portale jak Twitter czy Facebook oraz kolejne masowo powstające. Ludzie coraz więcej informacji publikują dzięki dostępowi do różnego rodzaju forów czy platform wymiany myśli. Dzielą się swoim życiem. Również administracja państwowa na stale wkroczyła w wirtualny świat. Oprócz dogodności, internet niesie wiele zagrożeń. Jak się przed nimi chronić? Jak radzą sobie służby państwowe w Polsce i Niemczech?


Łukasz Wolak


Każdy z resortów państwowych ma swoją stronę, prowadzi kampanie informacyjne w sieci oraz różnego rodzaju eventy. Również programy i systemy usprawniające prace instytucjom centralnym i regionalnym opierają się o dostęp do sieci internetowej. Te, mimo że dobrze zabezpieczone, często narażone bywają na ataki wirusów i hakerów.


W ostatnim czasie na forum międzynarodowym szeroko dyskutowano na temat współczesnych zagrożeń, w tym m.in. cyberterrorystycznych. Wszystkie państwa zainteresowane ochroną przed tego typu atakami rozpoczęły tworzenie wyspecjalizowanych komórek w strukturach służb państwowych, które mają zapobiegać atakom na systemy centralne. W Polsce monitoringiem sieci i zagrożeniami zajmuje się CERT.gov.pl przy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (Rządowy Zespół Reagowania na Incydenty Komputerowe, który powołano w 1 lutego 2008 r.).


Kilka dni temu w polskich mediach tradycyjnych i internetowych ukazała się informacja o przygotowaniach do utworzenia nowej polskiej służby specjalnej zajmującą się kryptografią, wywiadem radiowym i elektronicznym. Przygotowania te wpisują się w model nowej instytucji odpowiadającej na współczesne zagrożenia XXI wieku. Misję tę Ministerstwo Obrony Narodowej powierzyło gen. Krzysztofowi Bondarykowi, byłemu szefowi ABW. Czy tak się stanie?


Znawcy badań współczesnych zagrożeń wiedzą, że od wielu lat toczy się „cicha wojna” w sieci. Państwa wykorzystując w coraz większym stopniu nowinki technologii komputerowych i dostęp do sieci narażone są na ataki ze strony cyberprzestępców.


Każdy z krajów realizujących swoją politykę wewnętrzną i zagraniczną poniekąd zagraża sam sobie, ponieważ działania te bywają sprzeczne z interesami innych grup czy nawet państw. W związku z tym narażone są one na ataki ze strony niezidentyfikowanych sprawców ukrywających się w sieci internetowej.


Niemcy już dawno cyfrowo wkroczyły w XXI wiek. Niemiecka Służba Wywiadowcza (BND) „pilnie” poszukuje informatyków do walki z cyberatakami na państwowe instytucje oraz zajmujących się szpiegostwem przemysłowym. Szef niemieckiego kontrwywiadu Gerhard Schindler, rysuje katastrofalny obraz współczesnych zagrożeń, stawiając przede wszystkim na Chiny. Wskazuje, że chińskie siły zbrojne dysponują wyspecjalizowanymi funkcjonariuszami zajmującymi się tylko i wyłącznie cyberatakami na światowe koncerny.


Dodaje, że w 2012 r. na niemieckie instytucje rządowe i koncerny przemysłowe dokonano w sumie około 1000 ataków hakerskich.  Także Rosja znajduje się na czarnej liście niemieckiego kontrwywiadu. Funkcjonariusze rosyjskich służb specjalnych dokonują podobnych ataków hakerskich na niemieckie instytucje państwowe oraz sektor przemysłowy w celu pozyskania informacji technologicznych wykorzystując do tego hakerów i tzw. nielegalów (funkcjonariuszy wywiadu GRU, którzy na potrzeby swojej działalności mają nową tożsamość. Przede wszystkim takie osoby ulokowane są w prywatnych przedsiębiorstwach).


Czy w państwach Unii Europejskiej nastąpiło „nowe” otwarcie w walce z cyberterroryzmem?

 

Wydaje się, że tak. Nowe instytucje ściśle ukierunkowane na monitorowanie i odpieranie ataków hakerskich są wyraźną odpowiedzią na współczesne zagrożenia dla bezpieczeństwa społeczeństwa i państwa. Dysponując wykwalifikowaną kadrą informatyków i kryptologów będą mogły skutecznie stawić czoło tym zagrożeniom oraz monitorować wszelkiego typu grupy działające przeciwko bezpieczeństwu państwa.


Narodowego Centrum Kryptografii - Polskie Bletchley Park

 


Rodzące się zarówno w Niemczech przy BND oraz w Polsce przy MON centra kryptograficzne są odpowiedzią na współczesne potrzeby państwa. Ponieważ w dzisiejszym świecie zagrożenia dla bezpieczeństwa państwa są inaczej definiowalne niż było to przed dwoma dekadami, a nawet przed dekadą takie Centra wraz z powszechnością Internetu stają się podstawą w tej działalności.

 


Przed kilkoma dniami na łamach Rzeczpospolitej redakcja donosiła, że polskim kryptologom udało się złamać rosyjski szyfr zwany przez specjalistów GOST (oryginalna nazwa to: gosudarstwiernnyj standard- GOST 28147-89). Członkami zespołu przeprowadzającego badania są prof. Jerzy Gawiniecki Dziekan Wydziału Cybernetyki Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie oraz dr Nicolas Courtios wykładowca z University College London.

 


Jak donoszą polskie media zespół ten przeprowadził dwie skuteczne próby złamania kodu wykorzystywanego przez rosyjskie agencje rządowe. Kod ten wykorzystywany jest przez Rosjan zarówno do komunikacji pomiędzy placówkami rządowymi jak i działalności wywiadowczej. To kolejny niebywały sukces naszych kryptologów. Można go przyrównać do prac Mariana Rejewskiego, Jerzego Różyckiego i Henryka Zygalskiego, którzy pracowali przed 1939 r. i w czasie II wojny światowej nad złamaniem kodu maszyny szyfrującej ENIGMA.



Informacja o złamaniu przez polskich naukowców GOST’a jest sukcesem, który na pewno wspiera inicjatywę budowy Narodowego Centrum Kryptografii. Prace Gawinieckiego i Courtios wskazują również, że polska kryptografia znajduje się na najwyższym światowym poziomie. Potencjał ten może służyć nie tylko wzmocnieniu działań państwa, ale przede wszystkim pomoże chronić instytucje państwowe przed cyberatakami.

 


Wydaje się, że zarówno polskie jak i niemieckie służby specjalne wkroczyły w XXI wiek zagrożeń. Otwiera to przed służbami nowe możliwości tworzenia bardziej wyspecjalizowanych komórek obronnych. Nowe zagrożenia nie będą definiowalne. Będą pochodzić od nieznanych źródeł i osób. Sieć umożliwia zarówno tworzenie rzeczywistych postaci, jak również nierzeczywistych. Dlatego ważnym jest, szczególnie dzisiaj, aby służby państwowe mogły w porę identyfikować zagrożenie i przewidywać kierunki zagrożeń.



Inne artykuły

społeczeństwo

Położną od zaraz!

społeczeństwo

Chico zabójca.

społeczeństwo

HarzIV - boki zrywać

społeczeństwo

Gorący kartofel Puigdemont

społeczeństwo

Nowy piłkarz: OAAHLEA

społeczeństwo

Ach ten hokej!

społeczeństwo

Zakaz wjazdu dla Diesli!

społeczeństwo

Okazje z Polski

społeczeństwo

Chińczycy łapią m2

społeczeństwo

Autozurück - autorzy wyjaśniają