społeczeństwo | 29.05.2017

Zabronić smartphonów?

autor: Tomasz Sikora
Zabronić smartphonów?
W Niemczech gorąca dyskusja wokół smartphonów. Całość sprowokowała zdawałoby się niewinna oferta sieci sprzedaży bezpośredniej Tschibo. Butik z kawą i drobnym AGD zaproponował abonament dla dzieci.
I napisał w reklamie: "jak najszybciej kup dziecku abonament z dostępem do internetu. Nie czekaj aż skończy 10 lat. Już 6 latek potrzebuje smartphon. Lepiej by nie odstawał od kolegów i sprawnie poruszał się w świecie aplikacji". Podobne oferty przygotowała też T_Mobile. I w Niemczech rozgorzała dyskusja zwłaszcza, że równocześnie pojawił się raport profesora Manfreda Spitzera - neurologa o tym jaki wpływ maja na nas komórki. 

Dyskusja za Odrą trwa - ale warto podstawowe fakty i u nas poznać. Bo z pewnością obserwacje Spitzera w Niemczech jak ulał pasują do naszych nastolatków.

To może parę faktów na początek z opracowania neurobiologa z Jeny. Wszystkie te informacje nie są przypuszczeniami ale zostały udowodnione doświadczalnie i naukowo  przez europejskich naukowców:

Dzieci poniżej 14 roku życia w ogóle nie powinny używać komórek. Bo smarthpony są przyczyną zaburzeń koncentracji. Jest naukowo potwierdzone, że dwukrotnie zwiększają ryzyko depresji,

Jest dowiedzione eksperymentalnie, że są jedną z przyczyn cukrzycy i podwyższonego ciśnienia - tego dowiódł w swoim badaniu profesor Manfred Schpizer z Jeny. Komórki i aplikacje podwyższają poziom kortyzolu we krwi - czyli poziom stresu fizjologicznego. To obniża ogólnie odporność organizmu - w konsekwencji zwiększają zapadalność na choroby wirusowe. Prowadzą do zaburzeń snu i widzenia. To także udowodniono.

Poza tym komórki uzależniają. Potwierdzają to polskie badania zlecone przez Urząd Komunikacji Elektronicznej. Mamy w Polsce około 300 tysięcy uzależnionych od komórek - którzy - gdy zabrać im komórki - wykazują typowe objawy odstawienne - takie jak uzależnieni od papierosów czy alkoholu. W Niemczech mówi się już o pół milionie "młodocianych uzależnionych"

Co robić? - na to pytanie profesor Spitzer wskazuje jasna odpowiedź:

Rodzice po prostu muszą racjonalizować dostęp do komórek. Umówić się z pozostałymi rodzicami w klasie, że nasze dzieci np nie przynoszą do szkoły telefonów. Tak jak zwracamy uwagę czy dzieci zdrowo jedzą, racjonujmy im używanie smartphonów. Mamy epidemię otyłości wśród polskich dzieci, obok węgierskich należą do najcięższych w Europie (niemieckie w połowie rankingu).
Europejskie dzieci mają nabytą cukrzycę - wzrost zachorowań w Niemczech o 240% w ciągu dekady. Wiele ma problemy z kontaktami socjalnymi - wyjaśniają niemieccy naukowcy i pokazują tak zwaną sieć zależności socjalnych w zestawieniu z pokoleniem dzisiejszych czterdziestolatków.
Czterdziestolatkowie w dzieciństwie mieli w tak zwanej sieci socjalnej 35 kolegów, dziś kolegów jedno dziecko średnio ma czterech. Co czwarte dziecko ma zaburzenia koncentracji uniemożliwiające sprawną naukę. Na zajęciach WF obecne dzieciaki w biegu na 60 metrów są wolniejsze o 6 sekund od swoich rodziców w ich wieku. W najbardziej zdigitalizowanym państwie świata - Korei Południowej - 90%  czternastolatków nosi okulary korekcyjne.

W Polsce ten współczynnik to 24% - mniej?  może mniej ale powinno być ledwo 6%. Wszystko dlatego że komórki trzymamy blisko twarzy i nie ćwiczymy mięśni, które odpowiadają za skupianie uwagi blisko i w oddali.


o autorze

Tomasz Sikora

Tomasz Sikora

redaktor naczelny niemcy-online.pl, dziennikarz Polskiego Radia specjalizujący się w tematyce niemieckiej, pracownik wrocławskiego Centrum im. Willy'ego Brandta.

Inne artykuły

społeczeństwo

Przyspieszone wybory?

społeczeństwo

​Bezsenność nie istnieje?

społeczeństwo

Od kleszczy dreszcze

społeczeństwo

RODO w wersji niemieckiej

społeczeństwo

Wycieczka w cieniu CO2

społeczeństwo

Położną od zaraz!

społeczeństwo

Chico zabójca.

społeczeństwo

HarzIV - boki zrywać

społeczeństwo

Gorący kartofel Puigdemont

społeczeństwo

Nowy piłkarz: OAAHLEA