informacje | 10.06.2019

100 ofiar mordercy w kitlu

autor: Tomasz Sikora
100 ofiar mordercy w kitlu
Chciał się wykazać przed szefami ze skutecznych reanimacji. Dlatego podawał pacjentom leki zatrzymujące krążenie. Zabił w ten sposób 100 osób.
Dożywocie - bo to najwyższa kara w niemieckim systemie penitencjarnym. Na taka karę skazał sąd w Oldenburgu byłego pielęgniarza Nielsa Hoegla, który zabijał pacjentów. Pisaliśmy i relacjonowaliśmy proces na niemcy-online.pl na bieżąco, bo to największy seryjny morderca w historii powojennych Niemiec.

Sędzia uzasadniając wyrok nie krył poruszenia cała sprawą - "Miałem wrażenie, że jestem księgowym śmierci" - powiedział Sebastian Buehrmann odczytując wyrok w procesie. "To co pan zrobił jest niepojęte. W najgorszych fantazjach nie da się pojąć tego, co pan zrobił" - mówił Buehrmann. "Ma pan narcystyczną osobowość. Pierwsze morderstwo, o którym wiemy, popełnił pan po tygodniu pracy. To wszystko jest niewyobrażalne" - grzmiał sędzia.

To zrobiło wrażenia na sprawcy - do końca procesu zachował kamienną twarz. Hoegel przyznał się do zabójstwa około 100 osób - udowodniono mu śmierć 85.

W trakcie procesu były pielęgniarz wyznał, że miał szczęśliwe dzieciństwo. Zarówno jego babcia, jak i ojciec, których uznawał za wzory do naśladowania, byli pielęgniarzami. Zdecydował się pójść w ich ślady.

Pracując przez 5 lat - od 2000 r. jako pielęgniarz w szpitalach w Oldenburgu i Delmenhorst w Dolnej Saksonii, Hoegel podawał pacjentom leki, które wywoływały u nich zatrzymanie akcji serca. Następnie ich reanimował i kreował się na bohatera. Podczas procesu zeznał, że sprawiało mu to przyjemność. Wiele osób nie przeżyło makabrycznej "rozrywki" 42-letniego Niemca. Wśród jego ofiar były osoby w wieku od 34 do 96 lat.

W Niemczech nie obowiązuje kara bezwarunkowego dożywocia, ale sędzia Buehrmann zapewnił, że ze względu na "szczególnie ciężkie zbrodnie", Hoegel pozostanie w więzieniu po upływie standardowych 15 lat, kiedy skazani mogą się ubiegać o przedterminowe zwolnienie.

Zbrodniarz odsiaduje już karę dożywocia, którą zasądzono w innym procesie w 2015 roku.

Niemieckie media zastanawiaja się jakie błędy popełniono, ze przez 5 lat pielęgniarz był w stanie zabić aż 100 osób. Jak to możliwe, że nikt z jego przełożonych nie zorientował się, co dzieje się w szpitalu, nie kontrolowano wydawania leków, nie sprawdzono zapisów z monitoringu.


o autorze

Tomasz Sikora

Tomasz Sikora

redaktor naczelny niemcy-online.pl, dziennikarz Polskiego Radia specjalizujący się w tematyce niemieckiej, pracownik wrocławskiego Centrum im. Willy'ego Brandta.

Inne artykuły

informacje

Niemcy opuścili flagi

informacje

Chińska blokada

informacje

Oszustwo "na osę"

informacje

Nasz krasnal w Dreźnie

informacje

Kryzys rządowy w Niemczech

informacje

Ciasteczkowy potwór (Bahlsena)

informacje

​Fantastyczny doktor

informacje

Dożywocie za kanapki

informacje

Wsiąść do pociągu...

informacje

Zaginął Picasso za 10 tys. euro!