informacje | 03.11.2015

Drogo do Drezna

autor: Tomasz Sikora
Drogo do Drezna
Wszystko wskazuje na to, że po roku powróci bezpośredni pociąg z Wrocławia do Drezna. Choć połączenie jest drogie to Koleje Dolnośląskie zdecydowały się wyłożyć na nie pieniądze. Pociąg ma kursować przez najbliższe 3 lata

Krytycy mówią, że to niepotrzebne wydawanie polskich pieniędzy na niemieckie pociągi. Zgodnie z międzypaństwową umową podpisaną kilka miesięcy temu polskie pociągi mogą warunkowo wjeżdżać na peron w Goerlitz. Takie kursy odbywaja się z Jeleniej Góry i Zielonej Góry. Goerlitz tymczasem ma świetne połączenie z Dreznem - pociągi odjeżdżają praktycznie co pół godziny. Wystarczy się przesiąść z polskiego składu na niemiecki w Goerlitz. Ale coś za coś. Zarówno polskiej jak i niemieckiej stronie zależało na przywróceniu bezpośredniego, a więc bezprzesiadkowego połączenia między oboma metropoliami. 

Koleje Dolnośląskie stosowne zamówienie złożyły w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej - tutaj znajdziesz odpowiedni dokument (Suplement do Dziennika Urzędowego Unii Europejskiej). Jak czytamy w dokumencie, Koleje Dolnośląskie S.A. chcą zamówić w DB Regio pociągi dla połączenia Wrocław Główny - Drezno Hauptbahnhof, a także samą obsługę bezpośrednich kursów ze stolicy Dolnego Śląska do stolicy Saksonii przez Goerlitz i Bautzen (Budziszyn). Podział finansowania ma wyglądać tak, że za kilometry przejechane po niemieckiej stronie zapłaci Wolne Państwo Saksonia, za obsługę po polskiej stronie - Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego.  

Choć Polacy chcieliby obsługiwać polskimi składami (bo tańsze składy, tańsza obsługa, niższe koszty pracownicze) - mają związane ręce. Pociągi, które mamy w Przewozach Regionalnych i Kolejach Dolnośląskich choć nowoczesne nie mają homologacji na niemieckie szyny.  Niemcy natomiast z DB Regio opłacili kosztowną procedurę zdobycia pozwolenia na jazdę po polskich torach. Konkretnie chodzi tu o aktualne świadectwo dopuszczenia do eksploatacji wydawane jest przez Urząd Transportu Kolejowego. Dlatego to za ich składy musi zapłacić polska strona. 

Pociągi maja rozwijać odcinkowo prędkość wyższą niż 120 km na godzinę. Ma to być kilka kursów dziennie, a połączenie ma ruszyć 13 grudnia tego roku. Polska spółka złożyła zamówienie na 3 lata obsługi połączenia. 

Na razie publikacja ogłoszenia w Dzienniku Urzędowym nie oznacza podpisania umowy, bo teoretycznie może zgłosić się inny przewoźnik, który takie homologacje posiada i chciałby świadczyć to połączenie. Od daty upublicznienia ogłoszenia tj. 31.10.2015, zgodnie z ustawą o prawie zamówień publicznych przysługuje prawo do składania odwołań. Dopiero po upływie ustawowego czasu będzie możliwe podpisanie umowy z niemieckim przewoźnikiem. W praktyce prawie nie ma szans, by zgłosił się ktoś inny, kto mógłby to połączenie obsługiwać. 

Jak tłumaczy Piotr Rachwalski z Przewozów Regionalnych w praktyce „maszyniści już ćwiczą”  - Obecnie trwają przygotowania do obsługi połączeń do Niemiec. Maszyniści przechodzą odpowiednie szkolenia, zaś niebawem będą przeprowadzane jazdy techniczne. Wszystko idzie zgodnie z harmonogramem. 

DB Regio ma zapewnić tabor w okresie od 13 grudnia 2015 r. do 9 grudnia 2018 r., co oznacza umowę która będzie obowiązywać trzy lata. Za wszystko polska strona zapłaci 21 860 000 PLN.
 


o autorze

Tomasz Sikora

Tomasz Sikora

redaktor naczelny niemcy-online.pl, dziennikarz Polskiego Radia specjalizujący się w tematyce niemieckiej, pracownik wrocławskiego Centrum im. Willy'ego Brandta.

Inne artykuły

informacje

Ekologia na całego

informacje

Ból prosiaczka

informacje

Bauhaus na podium

informacje

Kto po Merkel

informacje

"To coś więcej niż zaszczyt"

informacje

Rekordy Hamburga

informacje

Mieszkaniowa dziura

informacje

390 zł za kilogram grzybów

informacje

Baza na Księżycu? [Animacja]

informacje

Leniwi Niemcy