informacje | 27.08.2017

Repraracje? Co mówią Niemcy?

autor: Tomasz Sikora
Repraracje? Co mówią Niemcy?
Polska burza - a może wakacyjny klimat tematów ogórkowych. Jak zwać tak zwać, ale pojawił się temat reparacji dla Polski za znieszczenia wojenne.
Historycy, politolodzy i niemcoznawcy twierdzą, że temat jest zakończony. Politycy właściwie najpierw z werwą ustami posłów PiS a potem samego prezesa tej partii, twierdzili coś przeciwnego.

Zacytujmy choćby premier Beatę Szydło: "tu upominanie się o zadośćuczynienie za polskie krzywdy, które nam się bez wątpienia należy". Potem przez media elektroniczne przetoczył się cały korowód polityków z narracją, że jak najbardziej Niemcy są Polsce winni mnóstwo pieniędzy, a to, że PRL z reparacji zrezygnował nas nie wiąże w żaden sposób, bo rezygnował w sumie ZSSR a nie Polska... Na razie jednak temat z prasy zniknął a biuro prawne sejmu rzekomo przygotowuje ekspertyzę - należą czy nie należą się nam pieniądze za straty wojenne od Niemców. Gdy polscy prawnicy odpowiedzi szukają, taką próbuje podrzucić strona niemiecka.

Oficjalnie w tej sprawie zabrało głos biuro prasowe federalnego rządu w Berlinie: "Niemiecki rząd uważa za zamkniętą kwestię reparacji za szkody wyrządzone Polsce podczas II wojny światowej". Jak podkreślono, stanowisko Berlina w tej sprawie pozostaje bez zmian.– Można przeczytać o tym w protokole z briefingu rządowego z 2 sierpnia, gdy ten temat został po raz ostatni poruszony – powiedział pracownik służby prasowej. Dodał, że jest to „fundamentalne stanowisko władz”. Odpowiedział rzecznik Angeli Merkel Seibert na pytanie polskiego dziennikarza w tej sprawie.

Wtedy, 2 sierpnia zastępczyni rzecznika niemieckiego rządu Ulrike Demmer oznajmiła, że kwestia niemieckich reparacji dla Polski została w przeszłości ostatecznie uregulowana w sensie politycznym i prawnym. „Nie otrzymaliśmy wniosku, na który moglibyśmy zareagować" — podkreśliła. Demmer zapewniła, że „Niemcy poczuwają się do politycznej, moralnej i finansowej odpowiedzialności za II wojnę światową" oraz że „wypłaciły reparacje w znacznej wysokości za ogólne szkody wojenne, także dla Polski, i nadal świadczą zadośćuczynienie za nazistowskie krzywdy". Powiedziała też, że w sierpniu 1953 roku Warszawa zrezygnowała z dalszych świadczeń reparacyjnych ze strony Niemiec i później wielokrotnie to potwierdzała.

Jak powiedziała rzeczniczka niemieckiego rządu Polska jak dotąd nie wysłała żadnego nowego wniosku w tej sprawie. Co nie znaczy, że nie wysle - wróćmy na koniec do wypowiedzi Beaty Szydło: "Polska upomina się o sprawiedliwość, Polska upomina się dzisiaj o to, co powinno być wobec niej wykonane. Jesteśmy ofiarą II wojny światowej, krzywda nie została nam w żaden sposób naprawiona, wręcz odwrotnie"

Premier zaapelowała do krytyków tego stanowiska, aby sięgnęli do historii i „dokładnie zapoznali się z tym, co stało się na ziemiach polskich w czasie II wojny światowej".    
 
Wkrótce na Niemcy-online.pl opublikujemy w takim razie szczegółowy raport z "sięgnięcia do historii" i przedstawimy nie tyle, co stało się na ziemiach polskich w czasie II wojny, co stało się po niej - jak rzeczywiście przebiegały rozmowy o zadośćuczynieniu dla Polski za zniszczenia wojenne.


o autorze

Tomasz Sikora

Tomasz Sikora

redaktor naczelny niemcy-online.pl, dziennikarz Polskiego Radia specjalizujący się w tematyce niemieckiej, pracownik wrocławskiego Centrum im. Willy'ego Brandta.

Inne artykuły

informacje

Zamiast trójkąta ostrzegawczego...

informacje

Rozpędzony Pociąg do Kultury

informacje

Wykopał 22 sztabki złota

informacje

Zmiany w konsulacie Niemiec

informacje

Berlin Wrocław w 3,5h!

informacje

Prezydent, książę i księżna

informacje

Tragiczna w skutkach nawałnica

informacje

Monachium: Szlaban dla diesli?

informacje

Zmarł Helmut Kohl

informacje

Kontrole na granicach