komentarze | 05.03.2019

Koniec karnawału

autor: Tomasz Sikora
Koniec karnawału
Niemcy pod tym względem są ewenementem. Bo karnawał obchodzą hucznie i z pompą. W dodatku najdłużej na świecie. Piąta pora roku trwała od 11 listopada.
11 listopada w Dzień Świętego Marcina o 11:11 Niemcy ogłaszają początek karnawału. Co prawda na czas adwentu karnawałowy zapał przygasa, ale i tak gdzieniegdzie słychać gromkie Hellau! Ze zdwojoną mocą wybucha jednak owo świętowanie po Bożym Narodzeniu. Świętuje się na różnych poziomach - to wystawne bale - choćby w Berlinie, ale przede wszystkim to jednak ludowa rozrywka.

Przebieranki, tańce i pochody uliczne. O ile na północy kraju Niemcy przebierają się często za postacie z popkultury, to na południu królują diabły, maszkary i wiedźmy z czarownicami pospołu. Jest mnóstwo zwyczajów nieznanych w Polsce - jak choćby przejmowanie władzy w miastach i firmach przez kobiety w tłusty czwartek - gdzie jednym ze zwyczajów jest na przykład obcinanie mężczyznom krawatów.

Najważniejsze jednak są pochody idące przez największe miasta Duesseldorf czy Kolonię. Wtedy rządzi szyta grubymi nićmi satyra, złośliwość, a scenki prezentowane na wielkich platformach krytykują lokalne konflikty, ale też politykę krajową a nawet europejską. W tym roku znów dostało się Polsce i zapędom autorytarnym Jarosława Kaczyńskiego. Polska ukrzyżowana, dręczona przez postać przypominającą Kaczyńskiego. Jak to wyglądało widać na górze artykułu - a obok przedstawiamy też wyobrażenia satyryczne Niemców o Polsce i polskiej demokracji z ostatnich lat.

Ale lokalne gwiazdy polityki są jeszcze mocniej rozliczane za swoje dwunastomiesięczne dokonania. Krytykuje się decyzje akcje ale sporo jest również odniesień bezpośrednio do osób ze świata polityki czy popkultury. 

Tym razem dostało się także nowej szefowej CDU Annegret Kramp-Karrenbauer za ostatkowy żart o mężczyznach i toaletach dla tzw. trzeciej płci. 

"Kto z was był niedawno w Berlinie? Widać tam frakcję Latte-Macchiato, która wprowadza toalety dla trzeciej płci" - mówiła przewodnicząca CDU podczas występu satyrycznego w miasteczku Stockach nad Jeziorem Bodeńskim w Badenii-Wirtembergii. "Są one przeznaczone dla mężczyzn, którzy jeszcze nie wiedzą, czy podczas sikania wolno im jeszcze stać czy muszą już siadać" - spuentowała.

Występy polityków - również tych najważniejszych - należą do niemieckiej tradycji. Annegret Kramp-Karrenbauer od lat, jeszcze jako premier Kraju Saary, występowała regularnie podczas karnawału jako sprzątaczka - Putzfrau Gretl. Zwłaszcza na południu Niemiec decydenci muszą stawać podczas karnawału przed "sądami błaznów" i w zależności od błyskotliwości skazywani są na wyższe lub niższe grzywny wymierzane np. w wiadrach wina.

Występ, jakich odbywają się tysiące w okresie karnawału w Niemczech najpierw wywołał śmiech i oklaski publiczności. Później, kiedy trafił na Twittera za pośrednictwem portalu queer.de i audycji satyrycznej Extra3 z telewizji NDR, wywołał oburzenie i stał się obiektem ostrych ataków i oskarżeń ze strony niektórych polityków i mediów.

"Annegret Kramp-Karrenbauer pokazuje, że w CDU znów panuje arcykonserwatywna atmosfera. Takie wypowiedzi - również podczas karnawału - świadczą o absolutnym braku szacunku" - napisał w niedzielę na Twitterze sekretarz generalny współrządzącej w RFN SPD Lars Klingbeil.

Lewicowo-liberalny dziennik "Tagesspiegel" pytał, czy karnawał ma usprawiedliwiać łamanie reguł dyskursu, jak np. zakaz dyskryminacji. "Nie. Nie może być żadnych wyjątków. Również podczas karnawału godność jednostki musi być pod ochroną. Albo lepiej: zwłaszcza podczas karnawału - przeciwko niskim pobudkom kolegów i koleżanek od flaszki z ich pokręconym poczuciem humoru i żądzą poniżania" - odpowiada sam sobie.

Deputowany CDU Kai Whittaker określił zarzuty wobec szefowej swojego ugrupowania jako "całkiem głupkowate". "Kto widział występ, ten wie, że żartowała sobie z mężczyzn. A poza tym: weźcie wszyscy głęboki wdech i popatrzcie co sami pokazujecie na platformach o przywódcach innych państw. To was nie boli." - napisał.

Dziennik "Suedkurier" z Konstancji jest jeszcze bardziej dosadny. "MeToo dotarło na karnawał: uwaga na żarty z podwójnych nazwisk! Ostrożnie z przebraniami Indian! Obrońcy cnoty to najczęściej zdeklarowani wrogowie karnawału z pozbawionych poczucia humoru miejsc, jak Berlin, Hamburg i Brema" - pisze ironizując gazeta. "Tak, drodzy przyjaciele z północy, dostrzegliście haczyk w żarcie: nie da się błaznować, będąc jednocześnie sztywniakiem. A teraz byłoby miło, gdybyście się zajęli izolacją dźwiękową waszych piwnic. Żeby was nikt nie słyszał, jak chodzicie tam się śmiać" - konkluduje.


o autorze

Tomasz Sikora

Tomasz Sikora

redaktor naczelny niemcy-online.pl, dziennikarz Polskiego Radia specjalizujący się w tematyce niemieckiej, pracownik wrocławskiego Centrum im. Willy'ego Brandta.

Inne artykuły

komentarze

Polityka 2018

komentarze

Imigracja 2018

komentarze

Ekologia 2018

komentarze

Inwestujemy na wschodzie!

komentarze

Odbudujcie ten mur!

komentarze

Rok, w którym każdy coś wygrał

komentarze

Niemcy jadą do domu

komentarze

#GermanDeathCamps

komentarze

Zapłacicie za wojnę!?!

komentarze

Nie zmniejszą Polakom Kindergeld