konkurs | 06.10.2015

Piękne słowo "kartofel"

autor: Paweł Walewski (praktykant niemcy-online.pl)
Piękne słowo
Kiedyś bracia Kaczyńscy obrazili się za nazwanie ich przez niemiecką prasę "polskimi kartoflami". Niesłusznie. Okazuje się, że "kartofel" to piękne słowo. Najpiękniejsze!
Twardy, surowy, szorstki - takie łatki przyszywane są w Polsce językowi niemieckiemu. Oczywiście główna przyczyna kryje się w jego brzmieniu, choć i sporo zawiniła tutaj historia. Ale trzeba dodać, że te językowe stereotypy rozpowszechniane są głównie przez osoby, które nie władają niemieckim wcale lub mówią po niemiecku o tyle o ile. Niemcofilom to brzmienie wydaje się o wiele bliższe. 

Czy niemiecki może być piękny? Konsulat Generalny Niemiec we Wrocławiu postanowił oddać głos dzieciom, młodzieży i studentom. I nagrodził laureatów podczas niedawno rozstrzygniętego konkursu na najpiękniejsze słowo w języku niemieckim
 
 

Głównymi pomysłodawcami ogłoszonej latem 2015 roku akcji byli: dr Katrin Ankenbrand z DAAD (Niemiecka Centrala Wymiany Akademickiej) i Ruben Galeé (manager ds. kultury w Niemieckim Towarzystwie Kulturalno-Społecznym we Wrocławiu) przy wsparciu m.in. Uniwersytetu Wrocławskiego oraz Instytutu Goethego. Konkurs i uroczystość wręczenia nagród były elementem obchodzonego we wrześniu Europejskiego Dnia Języków.

Listę wszystkich słów-zwycięzców można znaleźć TUTAJ

Najmłodsi uczestnicy konkursu rysowali, starsi uzasadniali swoje wybory w formie pisemnej. W kategorii dzieci od 5-9 lat na pierwszym miejscu znalazło się słowo „Kartoffel”. Polski ziemniak - chciałoby się powiedzieć. Ale czy na pewno? Co na to autorytety?

Wyższość kartofla nad ziemniakiem w jednym z wywodów prasowych przeprowadził TUTAJ prof. Jan Miodek. A słynny polski językoznawca "się zna" - w końcu świetnie mówi po niemiecku i bywał nawet profesorem gościnnym na niemieckich uniwersytetach.

Miodek  przypomina, że "ziemniak" utrwalił się w języku polskim dopiero w XX wieku, ale także podkreśla, że "kartofel" (dawn. Tartuffel) wywodzi się tak naprawdę z języka włoskiego (tartufo - trufla). W języku polskim kartofel utrwalił się na tyle, że choć co prawda jemy zupę ziemniaczaną, to częściej jednak gotujemy kartoflankę, a nie ziemniaczankę.

Co ciekawe, kartofli nie powinniśmy szukać w okolicach Poznania, choć przecież Wielkopolska nadal jest silnie nacechowana pozostałościami z języka niemieckiego. Tu częściej podadzą nam do stołu pyry lub pyrki, a te - oczywiście związane z odkryciami Krzysztofa Kolumba - wywodzą się z Peru.